Most pontonowy wzdłuż drogi wojewódzkiej nr 501, łączący gminę Gdańsk z gminą Pruszcz Gdański stanowi główny szlak komunikacyjny Wyspy Sobieszewskiej ze stałym lądem, a tym samym z Gdańskiem. Pierwotnie na tym odcinku ( Sobieszewo-Wiślinka) kursował tylko statek pasażerski i prom ( teraz pływa gdy jest most nieczynny).
Sobieszewki most ponotonowy składa się z 9 przęseł, z których środkowe, o szerokości 30 m, jest ruchome i służy do jego otwierania. Całkowita długość mostu to 180,8 m. Nośność jego jest do 3,5 ton. Ruchome przęsła mostu są otwierane dla żeglugi w określonych stałych godzinach.

Choć wygląda niepozornie, jest bardzo drogi w utrzymaniu. Każde z czternastu podtrzymujących go pontonów musi co dwa lata otrzymywać specjalny certyfikat. Ponadto pontony wymagają także częstych remontów. Miasto płaci także za obsługę pracowników, którzy otwierają i zamykają most. Należy tutaj dodać liczne naprawy awaryjne, które mają miejsce w ciągu roku, a szczególnie w miesiącach letnich. Także roczny koszt utrzymania dochodzi do ok. 15 mln zł.
Wyspa Sobieszewka to piękne i malownicze miejsce położone nad brzegiem Morza Bałtyckiego, które posiada wiele ośrodków wypoczynkowych i jest szczególnie w sezonie letnim oblegane przez turystów. Biegnący przez Martwą Wisłę most pontonowy to archaiczne połączenie Wyspy Sobieszewskiej ze stałym lądem. W związku z tym zwłaszcza w sezonie letnim dochodzi tutaj do dantejskich scen oraz wielu wypadków i awarii. Wystarczy niewielka usterka, by ruch na moście pontonowym został kompletnie sparaliżowany. W tym okresie bardzo często dochodzi do zerwania się zamków łączących przęsła lub nawet samych przęseł mostu, ze względu na duże natężenie ruchu i nieprzestrzeganie zasad przez kierowców, do których należy między innymi dopuszczalna nośność do 3,5 ton. Niestety bardzo dużo samochodów ciężarowych przebija się przez tą wąska strefę między Wiślinką a Sobieszewem. Kierowcy w tym okresie często na przeprawę z jednego końca Martwej Wisły na drugi ( przez most) czekają nawet do 1 godziny. Pewnego letniego niedzielnego popołudnia miałem tą przyjemność osobiście postać tak sobie w gigantycznym korku w tym miejscu, kiedy to autobus zablokował przejazd i wszyscy kierowcy musieli czekać, aż pojazd zostanie ściągnięty. Ostatnio jeden pas ruchu na moście był wyłączony przez dwa tygodnie, ponieważ obsługa reperowała naderwane przęsła. To są dość częste awarie.

Dlatego Miasto Gdańsk już od wielu lat planuje budowę nowego i stałego połączenia Wyspy Sobieszewkiej z resztą lądu i stara się na ten cel pozyskać pieniądze ze środków unijnych. W magistracie gdańskim jest już zatwierdzony projekt nowego łącznika między wyspą a Wiślinką. Koszt wybudowania nowego mostu to 90 mln. zł. I jak urzędnicy sami twierdzą na jego postawienie nie ma jak na razie pieniędzy. Kiedy w końcu znajdą się środki na tą inwestycję? Sami pracownicy infrastruktury miasta nie potrafią na to odpowiedzieć jednoznacznie.





